środa, 4 czerwca 2014

Sally Hansen Xtreme wear - 81 Bamboo Shoot / lakierowy przyjemniaczek



Dzisiaj przedstawiam wam jednego z moich lakierowych ulubieńców, czyli 

Sally Hansen, 
Hard as Nails Xtreme Wear

Ja posiadam kolor 81 Bamboo Shoot. Gdy przygotowywałam się napisania recenzji sprawdziłam oczywiście opinie na wizaż.pl. Opinie są róże a ocena nie za wysoka, bo tylko 3.42. Niektóre dziewczyny piszą, że natrafiły na lakier, który jest zbyt wodnisty, niektóre natrafiły na zbyt gesty.  Niektóre piszą, że lakier w ogóle nie chcą schnąc a jeszcze inne, że nawet po 3 warstwach widać prześwity. Ja jestem jednak z tego lakieru bardzo zadowolona, ale o tym za chwile ;)



Co pisze o nim na stronie producenta?:

Odżywcza formuła lakieru zawiera wapń i proteiny wzmacniające płytkę paznokcia. Związki bioaktywne uelastyczniają i uodparniają paznokcie na łamanie i rozdwajanie. Innowacyjny kompleks Micro-Shine gwarantuje trwały i pełen połysku kolor aż do 7 dni.

Lakier do paznokci Sally Hansen Hard As Nails Xtreme Wear jest odporny na działanie czynników zewnętrznych takich jak woda, detergenty i inne chemikalia. Nada Twoim paznokciom niesamowitego, lustrzanego blasku. Ponadto Lakier Sally Hansen Xtreme Wear posiada wygodny, wąski i precyzyjny pędzelek pozwalający na szybką i łatwą aplikację preparatu. Lakier doskonale się rozprowadza.


Cena: ok. 20zł / 11,8ml

Ocena wizaż.pl 3.42



Moja opinia:

+ gęstość – akurat trafiłam na lakier, który nie jest zbyt wodnisty, ani zbyt gesty- zwykła gęstość lakieru

+ dostępność

+ cena – możemy dostać go w promocji za ok 14 zł wiec nie jest źle

+ piękna buteleczka

+ dosyć wąski pędzelek, który pozwala na precyzje

+ kryje nawet po jednej warstwie – jestem zdziwiona, bo to przecież jasny kolor

+ nie śmierdzi niemiłosiernie

+ utrzymuje się 4 dni

+ mam lakier 2 lata a lakier jest w dobrym stanie (gęstość praktycznie taka sama jak na początku)

- wolno schnie


- dosyć ciężko się zmywa


Z lakieru jestem naprawdę bardzo zadowolona. Kolor daje paznokciom zdrowy wygląd. Jest szansa że skusze się kiedyś na kolejny kolor. Polecam !


Jak zwykle na samym końcu zapraszam was do publicznej obserwacji mojego bloga
oraz zapraszam was na mojego FB ->HalloHayMay na FB!




niedziela, 1 czerwca 2014

#1 PROJEKT DENKO/ Dwa buble i jeden średniak




Witam po dłuższej przerwie! Czekałam z nowym postem na początek nowego miesiąca i o to jest mój pierwszy chodź mały 

projekt DENKO.


Akurat w ostatnim tygodniu wyczerpałam trzy produkty do pielęgnacji. Dwa do pielęgnacji ciała i jeden do pielęgnacji twarzy.




Najpierw napisze co nieco o Luksji Care Pro Enrich – jest to shower milk, czyli coś ala mleczko do kąpieli (kremowy żel pod prysznic) ze składnikami balsamu do ciała z olejkiem sezamowym.


Co piszą o nim na opakowaniu?:

Skóra pozostaje nawilżona i jedwabiście gładka
Mleczko zawiera olej sezamowy, który nadaje skórze gładkości, elastyczność oraz film ochronny na powierzchni skóry.


Moja opinia:


KOMPLETNY BUBEL!!! Odradzam jego kupowanie. Po pierwsze śmierdzi niemiłosiernie. Nie czuć kompletnie oleju sezamowego, którego zapach lubię. Ma dziwną konsystencje, która po nałożeniu na ciało od razu spływa. Nie nawilża i skóra po nim wcale nie jest gładka! Na pewno nie kupie go ponownie!




Kolejnym z produktów do pielęgnacji ciała jest Playboy – Play it sexy/ Shower Gel for her Sensual & Musky.


Co piszą na o nim na opakowaniu?:

Piszą niewiele: Zmysłowy żel pod prysznic o uwodzicielskim zapachu.


Moja opinia:

Żel pachnie tanimi perfumami. Zapach dosyć duszący cytrusowo- różany. Zapach nie utrzymuje się na ciele długo. Słabo się pieni. Ma dziwną galaretowatą konsystencje, która spływa z ciała. BUBEL!



Na sam koniec produkt do pielęgnacji twarzy. Kolastyna Refresh – żel do mycia twarzy do cery normalnej lub mieszanej.


Co piszą  o nim na opakowaniu?:

Działanie: odświerzający żel , idealnie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż nie wysuszając naskórka.


Moja opinia:


Przyjemny. Wydajny! Ma lekko alkoholowy zapach, lecz absolutnie to nie przeszkadza. Świetnie radził sobie z makijażem nawet wodoodpornym. Po użyciu skóra była napięta i odczuwalnie czystsza. Nie mam dużego doświadczenia z żelami do mycia twarzy, ale ten moim zdaniem spisuje się bardzo dobrze!







Na sam koniec zapraszam do publicznej obserwacji bloga oraz zachecam żebyście polubili mnie na FB ->HalloHayMay na FB !!!

piątek, 23 maja 2014

KOLASTYNA - MOISTURE Matująco Nawilżający 24h krem na dzień i noc 20+



Kolejny z produktów do pielęgnacji.

Bedze to KOLASTYNA Moisture
 Matująco – Nawilżający
 krem na dzień i na noc 24 h
Do cery tłustej i mieszanej 20 +



Według mnie jest to typowy lekki krem do tego bardzo przyjemny , zaraz wam napisze dlaczego :) 



Co piszą na opakowaniu ?


Każdego dnia skóra jest  narażona na działanie czynników środowiska zewnętrznego oraz czynników wewnętrznych wpływających na zwiększona produkcje sebum oraz pojawienie się niedoskonałości. Kolastyna Moisture krem na dzień i na noc zawiera Collasten Complex dostarczający skórze:

-proteiny (pochodzenie z kolagenu morskiego) dla optymalnego nawilżenia naskórka i wzmocnienia ochronnego płaszcza hydrolipidowego

-aminokwasy (pochodzące z  elastyny morskiej) stanowiące budulec włókien elastynowych, wpływających na poprawę jędrności i elastyczności skóry

-energie (pochodzącą z glikogenu morskiego) stymulująca proces komórkowej regeneracji. Zawarty w formule Lipomoist w połączeniu z Collasten Complex, tworzy na powierzchni skóry nawilżający filtr ochronny, zapewniając 24 godzinne nawilżenie. Matujące Mikroperełki pochłaniają nadmiar sebum, nadając skórze matowy wygląd.


Rezultaty

-połysk skóry zostaje zredukowany, a niedoskonałości w strefie T (czoło, nos, broda) ograniczone
-skóra pozostaje optymalnie nawilżona i efektywnie zabezpieczona
-cera odzyskuje świeży wygląd, pozostaje gładka i matowa 

Stosowanie

Nakładać rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, omijając okolice dekoltu.



Moja opinia

O kosmetykach z KOLASTYNY nie wiedziałam nic. Dostałam kilka produktów z pewnej wygranej. Ucieszyłam się ze będę miała możliwość przetestowania kilku produktów. Akurat kończył mi się mój stary krem nawilżający wiec stwierdziłam, że dobrze się złożyło, że dostałam krem z Kolastyny.

Gdy moja skóra miała ciężkie, suche chwile ten krem jednak nie dawał jej dostatecznego nawilżenia. Krem ma raczej wodnistą konsystencje, która szybko wchłania się w skórę. Krem nie zostawia nawilżonej powłoki, nawilżenie trwa może 3 minuty i krem znika.

Krem sprawdza się idealnie pod makijaż! Lekkie nawilżenie a po chwili lekkie zmatowienie sprawia się idealnie, gdy chce użyć kremu/bazę pod makijaż!

Na pewno krem nie redukuje nam niedoskonałości w strefie T za to, jeżeli chodzi o zdrowy, świeży wygląd cery robi bardzo dobrą robotę. Do tego musze zaznaczyć, że zapach kremu jest fantastyczny (lekko ogórkowy – przypomina mi zapach ogórkowego Dove GoFresh)

Krem kosztuje bardzo niewiele i jeśli potrzebujemy niewielkiego nawilżenia oraz lekkiego zmatowienia ten krem sprawdzi się doskonale. 


Oczywiście zapraszam was do publicznej obserwacji oraz
 polubienia mnie na FB ->HalloHayMay na FB!